Każda kobieta, choć raz w życiu, doświadczyła sytuacji, gdy instynkt kazał jej zmienić trasę, przyspieszyć kroku albo mocniej ścisnąć w dłoni klucze. Te niewidzialne granice to strategie obronne, których nie widać ich gołym okiem, ale które codziennie towarzyszą kobietom w drodze do domu, w parku, w komunikacji miejskiej czy na imprezie.
Co to są niewidzialne granice?
Mechanizmy obronne kobiet nie są czystą teorią psychologiczną. To wypadkowa pamięci ciała, ostrzeżeń przekazywanych od dziecka i doświadczeń społecznych. Kiedy dziewczynki słyszą: „nie chodź sama po ciemku” albo „zawsze dzwoń, gdy wracasz późno”, zaczynają kodować w sobie nawyki, które z biegiem lat zamieniają się w automatyczne reakcje takie jak rozglądanie się za wyjściem awaryjnym, unikanie pustych uliczek, intuicyjne sprawdzanie, czy ktoś idzie za nami lub decyzja o doborze ubioru w taki sposób, by nie przyciągał do nas nadmiernej uwagi bądź w chwili zagrożenia, nie blokował naszej mobilności.
Statystyki, które pokazują prawdę
Globalne statystyki wskazują, że 1 na 3 kobiety na świecie doświadczyła przemocy fizycznej i lub seksualnej przynajmniej raz w życiu (UN Women Data Hub). Około 80 proc. kobiet doświadczyło molestowania na ulicy, 45 proc. unika samotnych wyjść po zmroku, 50 proc. planuje trasy omijając niebezpieczne miejsca a 80 proc. czuje potrzebę bycia cały czas czujnym. Co drugi powrót nocą spokojną ulicą budzi poczucie zagrożenia u kobiet a w przypadku powrotu przez otwarte przestrzenie w tym parki to aż 80 proc. (End Violence Against Women). Te statystyki pokazują, że obawy kobiet o własne bezpieczeństwo mają realne podstawy.
Mechanizmy obronne kobiet, nie przyjmują spektakularnych form to raczej mikro decyzje podejmowane każdego dnia. Warto podkreślić, że to zjawisko ma podłoże kulturowe i społeczne. Mężczyźni znacznie rzadziej kalkulują, którą trasą wracać wieczorem. Rzadko trzymają klucze w kieszeni „na wszelki wypadek”. Tymczasem kobiety są od dziecka uczone czujności, bo świat, zamiast dawać im poczucie bezpieczeństwa, wymusza stałą ostrożność. Te niewidzialne granice są więc nie tylko reakcją jednostkową, ale też odzwierciedleniem szerszego problemu: nierównego dostępu do poczucia bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej.
Co do zasady, bezpieczeństwo kobiet nie powinno być wyłącznie ich osobistą troską. W społeczeństwach wysoko rozwiniętych należałoby oczekiwać, że jest to kwestia umowy społecznej, systemowej i kulturowej. Czy jednak możemy oczekiwać, że inni zapewnią nam bezpieczeństwo, jeśli w pierwszej kolejności same o to nie zadbamy? Poniżej przytaczam pięć sposobów, moim zdaniem dających największe szanse w starciu z podejrzanym osobnikiem na ulicy, bez konieczności posiadania czarnego pasa w karate.
5 sposobów na zwiększenie bezpieczeństwa
- Telefon. Użyj go by udawać rozmowę lub naprawdę zadzwoń do kogoś bliskiego, mówiąc na głos: „Za chwilę będę przy wejściu, czekaj tam na mnie”. To sygnał, że nie jesteś niewidzialna i sama.
- Klucze. Trzymaj je tak, by móc szybko otworzyć drzwi albo użyć jako improwizowanego narzędzia do uderzenia napastnika w miękkie, odsłonięte miejsca jak na przykład nos.
- Alarm. Nie krzycz „ratunku”, bo prawdopodobnie nikt nie zareaguje. „Pożar” zwróci większą uwagę. Jeśli masz przy sobie małe urządzenie dźwiękowe, użyj go – hałas powinien choć na chwilę zdezorientować napastnika i zwrócić uwagę otoczenia.
- Trasa. Jeśli czujesz, że ktoś za tobą idzie, nie idź prosto do domu. Skręć nagle na przykład w stronę sklepu, stacji benzynowej czy restauracji. Obojętnie gdzie, byle byli tam inni ludzie.
- Legalne narzędzia samoobrony dla kobiet
- Gaz pieprzowy – poręczny i bardzo skuteczny.
Uwaga – warto mieć go pod ręką a nie na dnie torebki. Wymaga pewnej precyzji w celowaniui może być zdradliwy podczas wietrznej pogody.
Gaz pieprzowy Sharg Defence Green Gel 2mln SHU 25ml
- Alarm osobisty – może wydać dźwięk nawet do 120 decybeli. Przyciąga uwagę i dezorientuje przeciwnika.
Działa jednak tylko przez element zaskoczenia, dlatego w pakiecie należy mieć albo inne narzędzie obronne, albo być sprawnym biegaczem.
- Paralizator elektryczny – bardzo skuteczny i nie potrzeba na niego zezwolenia.
Wymaga jednak nieco treningu i pewności siebie, bowiem aby go użyć, trzeba być bardzo blisko napastnika.
- Pałka teleskopowa – lub baton, z ogromną siłą rażenia. Nie wymaga zezwolenia.
Konieczne jest jednak wcześniejsze przeszkolenie i zdrowy rozsądek. Można używać tylko w obronie koniecznej. Nadużycie jej może zakończyć się mandatem lub postępowaniem karnym.
Prócz powyższych, zawsze warto rozważyć zainstalowanie jednej z aplikacji lokalizujących i udostępniać swoje położenie bliskim (np. polska aplikacja HomeGirl), gdy wybieramy się w miejsce, lub z osobami do których nie mamy stu procent zaufania. No i ostatni temat, którym muszę wspomnieć to tradycyjny kurs samoobrony. Chociaż sama od wielu lat nie mogę się zmobilizować by taki kurs ukończyć, wiem z dobrych źródeł, że oprócz technik fizycznych, taki kurs może znacznie wzmocnić pewność siebie.
Historia z życia – ciotka, but i szybka reakcja
Na koniec historia autentyczna, która pokazuje, że niezależnie od tego jakimi narzędziami obrony dysponujemy, zachowanie przytomności umysłu i szybka reakcja są warunkiemkoniecznym aby uniknąć przykrych konsekwencji spotkania z napastnikiem. Wydarzyło się to wiele lat temu, gdy w przestrzeni publicznej nie było mowy o legalnych środkach obrony, smartfony były wciąż science-fiction a Polska przechodziła swój najgorszy moment po przemianach ustrojowych. Moja ciotka, pielęgniarka, wracała z pracy tramwajem. Gdy tramwaj zbliżał się do kolejnego przystanku, do mojej ciotki podszedł od tyłu mężczyzna i ostrym szarpnięciem wyrwał jej torebkę.Drzwi otworzyły się, a moja ciotka nie zastanawiając się ani chwili, zdjęła but i zaczęła nim okładać złodzieja po głowie. Z relacji ciotki wiem, że żaden z pasażerów nie zareagował aby jej pomóc. Element zaskoczenia jednak był na tyle silny, że napastnik rzucił torebkę i uciekł. Ciotka odzyskała swoją własność i w spokoju dotarła do domu. Zmieniając nieco słowa klasyka można by powiedzieć – takie proste a jakie efektywne. Ciotkę, a w zasadzie jej pieniądze i wszystkie dokumenty uratowała jej szybka reakcja i pewność siebie.
Siła Kobiet - masz ją w sobie
Czy można więc powiedzieć, że niewidzialne granice, które kobiety wyznaczają wokół siebie, nie są przejawem słabości, lecz świadomej troski o własne bezpieczeństwo?
Z pewnością są one dowodem siły i adaptacji i mądrości, którą narzuciła rzeczywistość. To forma samoopieki i codziennego aktu odwagi. Pokazują, że choć przestrzeń publiczna bywa nieprzewidywalna, kobiety potrafią znaleźć w niej własne sposoby na poczucie bezpieczeństwa.
TL;DR ?



